Barierry w środowiskach rodzinnych

Dodatkowym problemem było skłonienie absolwentów niepełnosprawnych i ich rodzin do podjęcia aktywności w WTZ lub ZAZ. Problem ten był szczególnie widoczny w powiatach ziemskich i ubogich, ponieważ dostęp do placówek edukacyjnych i zawodowych był utrudniony ze względu na dojazd. Dotyczyło to zwłaszcza mieszkańców wiosek. W wielu powiatach ustawiała się długa kolejka osób oczekujących na miejsce w WTZ nam zależało, żeby wyciągnąć ludzi z tych wiosek, bo miasto to sobie poradzi […] Dla nich Złotoryja jest wielkim światem (WTZ, powiat złotoryjski).

Inne bariery występowały w środowiskach rodzinnych. Problemem była rodzina, która nie współpracowała ze szkołą, często była to rodzina dysfunkcyjna. Taka rodzina też nie wspierała osoby niepełnosprawnej w poszukiwaniu pracy. Natomiast, gdy rodzice interesowali się losami swojego dziecka to nawet ukończenie szkoły specjalnej nie było przeszkodą w znalezieniu pracy.

Kolejne trudności w drodze młodej osoby niepełnosprawnej do zatrudnienia pojawiały się w momencie, gdy uczestnik WTZ kwalifikował się do opuszczenia warsztatów i mógłby przejść na kolejny etap aktywizacji zawodowej, to jest do ZAZ, ZPCH lub na otwarty rynek pracy, tak jak jest to przewidziane w ustawie. Jeżeli w powiecie był ZAZ to taka droga była możliwa, ale stosowana sporadycznie, ponieważ istniała szeroko rozpowszechniona opinia, że wielu uczestników warsztatów nie jest odpowiednio przygotowanych do podjęcia pracy zawodowej. Zwłaszcza przedstawiciele NGO podkreślali niską użyteczność WTZ we wprowadzaniu młodych osób niepełnosprawnych ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności na rynek pracy, głównie osób niepełnosprawnych intelektualnie zdarza się, że osoby po WTZ znajdują pracę -przede wszystkim w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Cztery osoby z warsztatu poszły do ZAZ. […] Moja opinia, na podstawie tych uczestników, których tutaj mamy, co najmniej pięciu widziałabym w pracy, przynajmniej na krótki czas, na umowę zlecenie, ale to też do bardzo prostych czynności (WTZ, Ruda Śląska).

Były też powiaty, w których nie było Zakładów Aktywizacji Zawodowej i Zakładów Pracy Chronionej, na przykład w powiecie sokolskim. W większości powiatów WTZ postrzegane były, ale i spełniały w praktyce rolę „przechowalni”, dającej wprawdzie poczucie bycia użytecznym osobom niepełnosprawnym, ale nie prowadzącej do rzeczywistej aktywności zawodowej:

Ja traktuję WTZ jak zakład pracy, ja nienawidzę traktowania tych ludzi i robienia z WTZ-ów przechowalni osób niepełnosprawnych. Gdy w domu nie ma co z dzieckiem niepełnosprawnym – trzydziestoletnim zrobić, to my go damy do WTZ (WTZ, powiat złotoryjski).

Terapia zajęciowa to wstęp do faktycznego zatrudnienia, a nie zajęcia czasu dla zajęcia czasu, bo przedłużająca się terapia zajęciowa w nieskończoność, to nie jest dobre (NGO, powiat ełcki).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *