Dziedziczenie postawy bierności zawodowej

W przypadku młodych osób w obawach związanych z podjęciem zatrudnienia często utwierdzali ich rodzice. Zwłaszcza rodzice dzieci opuszczających szkoły specjalne często nieadekwatnie postrzegali możliwości zawodowe swoich dzieci ci, ludzie niepełnosprawni nie zawsze są chętni do tego co im się przygotuje. Oni by chcieli wszystko za darmo, bez wysiłku ze swojej strony. Nie wszyscy są tacy, ale są tacy (NGO, powiat stargardzki).

Dziedziczenie postawy bierności zawodowej, co podkreślali przede wszystkim przedstawiciele szkolnictwa, wynoszone było często z domu, w których często nikt nie podejmował zatrudnienia bo oni narzekali mi tu, a ja im powiedziałam: to wyście nie widzieli, jak się ciężko pracuje! Ja bardzo chciałam im to pokazać. Bo o to przecież ciągle walczymy. Kto im opowie, jak się pracuje, skoro w domu nikt nie pracuje? (szkolnictwo, powiat ełcki).

Zaniedbania rodziców dotyczyły także załatwienia dokumentów niezbędnych do uzyskania orzeczenia o niepełnosprawności, które były warunkiem uzyskania refundacji przez pracodawców z chronionego i otwartego rynku pracy. Brak orzeczenia o niepełnosprawności dotyczył przede wszystkim absolwentów szkół specjalnych, których rodziny zaniedbywały dokumentację dziecka. Były to często, jak określano, rodziny patologiczne, nieświadome konsekwencji. Szkoły nie pomagały wychodząc z założenia, że jest to nadużywanie opieki socjalnej i uczeń, który otrzyma rentę, nie będzie chciał pracować. Pracodawcy, chcąc zatrudnić takie osoby i otrzymać refundację musieli posiadać orzeczenie prawne. Pojawiał się konflikt rodzina, pracodawcy, szkoła a te dzieci nie mają orzeczeń o niepełnosprawności. Nie wynika to z tego, że komisja im odmówiła, tylko z tego, że one nie były na komisji. Nikt ich tam nie posłał. Dzieci do szkoły specjalnej są kierowane na podstawie orzeczenia psychologa. Dla mnie to nie jest właściwe. To dziecko może się równie dobrze wygłupić i zostać tam posłane. […] Tym rodzicom trudno jest cokolwiek wytłumaczyć, że dziecko jest niepełnosprawne i trzeba je posłać na komisję. Szkoła powinna tam te dzieci posyłać, ale tego nie robi (pracodawca, Ruda Śląska).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *