Lęk pracodawców przed niepełnosprawnym pracownikiem

Niepełnosprawność nie była dla pracodawcy problemem dopóki mieściła się w normach funkcjonowania pracy – oczekiwanej wydajności, braku absencji chorobowej, braku uciążliwości wynikających z danego schorzenia. Jednak decyzje o zatrudnieniu osoby niepełnosprawnej często były poprzedzone obawami: boją się, że osoba niepełnosprawna może chorować, nie przyjść do pracy (lokalny informator, Inowrocław). Niektóre schodzenia jak na przykład: upośledzenie umysłowe, epilepsja, choroby psychiczne budziły szczególny lęk pracodawców ze względu na nieprzewidywalność zachowań osoby niepełnosprawnej : nie wiadomo czego można się spodziewać po takich osobach, że są nieobliczalni i trudni w pracy (pracodawca, powiat złotoryjski). Osoby z tego typu schorzeniami miały niewielkie szanse na zatrudnienie na otwartym rynku pracy, nawet w dużych ośrodkach miejskich, gdzie rynek pracy sprawnie funkcjonował.

Wielu rozmówców podkreślało, że tak naprawdę otwarty rynek pracy selekcjonuje osoby niepełnosprawne. Pracodawcy z otwartego rynku pracy poszukują głównie sprawnych pracowników, którzy posiadają orzeczenie o stopniu niepełnosprawności na rynku pracy otwartym są najczęściej zainteresowani osobami z trzecią grupą, czyli tymi najmniej poszkodowanymi, żeby wykonywały pracę, tak jak zdrowi (PCPR, Skierniewice).

Ilustracją takiego stanowiska pracodawców są następujące opinie o zatrudnieniu przez pracodawców osób niepełnosprawnych. Mogą być osoby niepełnosprawne, ale mają to być osoby komunikatywne i sprawne (PUP, powiat stargardzki). Pracodawcy mówią – chcę niepełnosprawnego, ale żeby był pełnosprawny […] niepełnosprawni mówią, że pracodawcy chcą ludzi zdrowych i oni są dyskryminowani (PUP, powiat skarżyski).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *