Mieszkania chronione w Stargardzie

Działalność Centralnej Kuchni jest żywo komentowana w Stargardzie, najczęściej z sympatią, a w kręgach osób działających na rzecz niepełnosprawnych nawet z pewną zazdrością: Świetnie prosperują tam, ja jestem pod wrażeniem. Kiedyś inaczej myślałam, nie będąc tak blisko tego wszystkiego (pracownik organizacji pozarządowej). Przytoczona wypowiedź wyraża, obok uznania, także sceptycyzm z jakim wiele osób obserwowało wysiłki organizatorów ZAZ-u. Oni sami relacjonują:

Byliśmy pierwsi. Już w dwa tygodnie po rozporządzeniu (regulującym działalność ZAZ) myśmy złożyli wniosek. Sprawy formalno-prawne myśmy na swoim grzbiecie przećwiczyli. Musieliśmy przecierać szlaki.

Rzeczywiście już w latach 1998-2000 we współpracy międzynarodowej z Królestwem Danii działał Ośrodek Szkolenia Zawodowego Osób Niepełnosprawnych Centralna Kuchnia. Akty prawne regulujące istnienie tego typu placówek zostały w tym wypadku niejako uprzedzone.

Mieszkania chronione (funkcjonujące od grudnia 1999 roku). Program powstał we współpracy ze Stargardzkim Towarzystwem Budownictwa Społecznego. W blokach na jednym ze Stargardzkich osiedli, na wydzielonych klatkach schodowych powstały mieszkania dla osób niepełnosprawnych intelektualnie. Mieszkania wyposażone zostały w zabezpieczenia i udogodnienia dla mieszkańców: czasowe wyłączniki wody, zabezpieczające wyłączniki prądu czy relingi w łazienkach oraz połączenia domofonem z mieszkaniami opiekunów. Na każdej klatce mieszka 11 osób niepełnosprawnych i małżeństwo opiekunów. Mieszkańcami sąpodopieczni Stowarzyszenia, pracownicy Centralnej Kuchni lub uczestnicy WTZ, mieszkańcy Stargardu (program jest finansowany przez miasto). Istnieje również, funkcjonujący na podobnej zasadzie, dom dla osób nieco głębiej upośledzonych. W sumie w systemie mieszkalnictwa chronionego mieszkają 33 osoby upośledzone umysłowo wraz z sześciorgiem opiekunów. Wspomnieć można, że w równoległym programie dla osób niepełnosprawnych ruchowo, miasto prowadzi kolejne mieszkania.

Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym (PSOUU) mają dalsze pomysły, które z czasem być może ujrzą światło dzienne. Projekt nowego ZAZ-u – tym razem pralni – nie został na razie zaakceptowany. Każda z działających placówek ma kilkuosobową listę chętnych, czekających w kolejce na wolne miejsca. Niemniej opinia pracownika administracji samorządowej – Jeżeli chodzi o osoby z upośledzeniem umysłowym, to ich potrzeby są raczej zaspokojone, bliskie zaspokojeniu – wydaje się mieć solidne podstawy.

Według osób ze środowiska lokalnego, warunki, jakie zadecydowały o sukcesie tej i innych inicjatyw to przede wszystkim zaangażowanie, upór, dynamika konkretnych osób. Innym elementem sukcesu była chęć współpracy i opieranie działań na wielu osobach i podmiotach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *