Propozycje dobrych rozwiązań w Gdyni – ciąg dalszy

Faktem, który według rozmówców, może zdecydowanie ograniczać wejście młodych osób niepełnosprawnych na rynek pracy i jednocześnie powodować podejmowanie pracy w szarej strefie jest możliwość zarobienia przez niepełnosprawną osobę przy zachowaniu renty tylko określonej sumy pieniędzy.

Osoby, które pobierają rentą nie chcą ujawniać, że pracują na czarno, bo taka osoba nie może dużo dorobić. To jest chore po prostu, że jest jakiś limit, którego osoba niepełnosprawna nie może przekroczyć. […] Odbiera się możliwość […] rozwoju. Dlatego, że jest się osobą niepełnosprawną, ma się widełki, do którego etapu można zarabiać (pracownik administracji publicznej).

Sytuacja ta powoduje, iż osoby niepełnosprawne po przekalkulowaniu, ile musiałyby pracować, aby otrzymać to, co zostało im odebrane dochodzą do wniosku, że nie opłaca im się pracować. Wolą otrzymywać rentę i pracować w niepełnym wymiarze godzin niż podjąć pełnoetatową pracę lub przejść na lepiej płatną posadę. To, to jest deprawujące i demoralizujące! – kontynuuje swoją wypowiedź cytowany rozmówca.

Podobna sytuacja występuje wśród osób niepełnosprawnych, które posiadają niskie kwalifikacje zawodowe. Proponowane im posady są nisko płatne. W takim wypadku, osoba niepełnosprawna podejmując pracę w pełnym wymiarze godzin może otrzymać jako zapłatę sumę niewiele większą od tej, która należy jej się z pomocy społecznej w ramach renty socjalnej. W tym wypadku częstym wyjściem, na które decydują się osoby niepełnosprawne, jest podjęcie pracy w szarej strefie i utrzymanie świadczeń socjalnych. Wyjście zgodne z prawem jest po prostu nieopłacalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *