Telepraca

Telepraca, należała do najbardziej rozpoznawanych form nietypowych przez rozmówców lokalnych. Wskazywano na takie jej zalety, jak likwidacja problemu dotarcia do pracy co jest ważne dla osób niepełnosprawnych rucho- wo, ale i na użyteczność dla innych grup: głuchemu to na komputerze wszystko napiszą, niewidomemu przegadają wszystko itd. (samorząd, Gdynia). Ważny argument za jej rozwojem to rozszerzenie rynku pracy poza lokalne środowisko, co bardzo silnie było podkreślane w powiatach o ubogim rynku pracy, na przykład w powiecie sokolskim. Z drugiej strony wskazywano, że projekty telepracy często omijają rejony wiejskie, o słabej infrastrukturze.

Telechatka będzie działała tu w Stargardzie, a teren zostaje sam sobie (PUP, powiat stargardzki). Telepraca jest dobra w dużych aglomeracjach miejskich, gdzie jest niskie bezrobocie. U nas jest za duże, sfera usług, jaką można świadczyć społeczeństwu jeszcze się tak szybko nie rozwinie, dopóki to społeczeństwo nie będzie społeczeństwem bogatym. Tu jest biednie (samorząd, powiat inowrocławski).

Najpoważniejsze zarzuty wobec telepracy dotyczyły ograniczonego kontaktu z innymi osobami, podobnie jak to miało miejsce w wypadku chałupnictwa. Podkreślano, że osoby niepełnosprawne potrzebują bezpośredniego kontaktu z ludźmi, ponieważ mają ograniczone interakcje społeczne i ta forma dla wielu z nich będzie nieodpowiednia:

Jest dla jednego bardzo dobra, na przykład niepełnosprawnego ruchowo albo dla kogoś kto nie chce wychodzić z domu, ale już dla osoby z niepełnosprawnością psychiczną nie, bo siedzi odizolowany w domu (pracodawca, powiat inowrocławski).

Osoby niepełnosprawne chwalą sobie pracę na etat. Telepraca byłaby o tyle niekorzystna, że te osoby dalej siedzą w domu, a tak wychodzą do ludzi – kontakt z innymi osobami jest o wiele lepszy niż to zamknięcie w domu (samorząd, Ruda Śląska).

Mimo tych ograniczeń, na ogół uważano, że telepraca może być szansą dla młodego pokolenia osób niepełnosprawnych, pod warunkiem, że znajdzie się odpowiedni pracodawca, jak to miało miejsce na przykład w powiatach strzyżowskim czy stargardzkim ta firma, może to jest tajemnica i nie powinienem mówić, ale ostatnio j<$h byłem złożyć podanie koleżanek niepełnosprawnych, rozmawiałem z kadrową i mówiła, że zatrudniają 930 osób niepełnosprawnych, zresztą pracując na Internecie na ich stronach, to widać, tam są ludzie z Poznania, Warszawy itd. Pomysł świetny i tam autentycznie pracują osoby niepełnosprawne. Takie firmy powinny być uznane przez państwo, dofinansowane, natomiast inne tylko żerują na niepełnosprawnych (samorząd, powiat strzyżowski).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *